Kilka tygodni temu pojechaliśmy do miejsc dawniej zalanych lawą. I takie cuda znaleźliśmy.
To był początek islandzkiego lata więc jeszcze szarości się pojawiają.
W środku lasu (lasku) jest grób
a tu, zdaje się, leży koń
islandzka myśl przeciwpożarowa :)
dodam, że ta wiata jest ma dach z dziurą kominową, do palenia ogniska po środku
pewno jednak się bano, że w środku to się spalić może
na Islandii jest całokowity zakaz palenia ognisk, trzeba mieć zgodę straży pożarnej i należy im podać dokładny czas i miejsce gdzie będzie się paliło - no to chyba strach jest o islandzkie
lasy i bory ;)
Toaleta w środku lasku, obok wiaty ogniskowej.
Jak widać przystosowana dla inwalidów - strasznej głupawki tam dostałam :)
z toaletą czy bez, z ogniem czy bez.... piękna ta kraina jest
rym cym cym
:)















